wlasnie odnowila sie ta roza mimo to ze biore antybityk od dwoc tygodni AMOSKIKLAV zastanawaim sie jak to długo potrwa jeszcze czy w koncu jest to do wylecznia mam 46 lat
ja właśnie od tygodnia mam różę, biorę amoksiklaw ale noga nie zmienia barwy jest krwisto-czerwona i opuchnięta.Pamiętam z dzieciństwa- lata 60te jak różę na nodze mojej mamy palono za pomocą lnu czy to się jeszcze stosuje ?
20 lat temu zachorowalam na roze, oczywiscie bylam w szpitalu, okazalo sie ze mam cukrzyce wiec nie podano mi pencyliny itp w rezultacie noga pekla mi az do kosci i pozostala po wygojeniu strasznie opuchnieta i skora sloniowata, ktos i rzucil haslo o wypalaniu, a poniewaz odnawia mi sie prawie co roku wiec u staych ludzi zasiegnelam rady i to pomaga, chociaz podobniez jeszcze do konca nie robie wlasciwie . Otoz trzeba zrobic z pakul lnianych 9 kuleg( z kilku wloskow pakul zrobic w dloniach kulki ) i przed zachodem slonca codziennie ktos kto jest pierwszy od matki( np najstarsza siostra lub brat lub sasiadka itp..)i dalej , na noge gdzie jestroza polozyc szmatke 100% lnu i na tej szmatce ukladac kulki i podpalac, jesli chorob odchodzi kulki beda frunac do gory i tak powtarzac codziennie , az wszystkie kulki beda unosic sie do gory.
Niektorzy mowie przed wschodem slonca i przed zachodem slonca ( ja wypraktykowalam to drugie tyko, poniewz nie mialam osoby tora robilabymi to 2x
jezeli ktos ma czas to znam osobe ktora to robi prfesjonalnie ( prawdopodobnie powinna byc czerwona szmatka lniana itp..moja jest biala )no ale trzeba sie zatrzymac u tej osoby lub w tej miejscowosci na connajmniej 3 dnitj w Radawie ok Jaroslawia
Wśród jakich plemion idiańskich, w amazońskiej puszczy, żyjesz kobieto? Czy zawsze byłaś taka głupia, czy ostatnio ci zaszkodziło?
Przecięż od dawien dawna wiadomo, że najlepszą metodą na różę są mszyce. Jak to się robi, powie ci każdy ogrodnik.
Chyba nie ma żadnego fenomenalnego leku na wyleczenie się z tej
choroby.Ja już choruję kilka lat,przynajmniej 4-5 razy w roku.Leżałam
w szpitalu,piłam zioła,wypalałam różę,robiłam okład z ziół,a róża tak
się powtarza
proszę się do mnie odezwac w sprawie spalania roży,Czy jest mozliwośc aby pani przyjechała pomóc mi w tym,moja mama ma tą różę i bardzo się męczy,bardzo mi na tym zależy,proszę o kantakt na maila magdusia541@wp.pl.Gdzie pani mieszka ,my jesteśmy z opolskiego,proszę napisac nr.tel na maila,pozdrawiam!
witam,
moja mama właśnie leży w szpitalu na różę już 6 dni, lekarz twierdzi że jest poprawa. Róże ma już drugi raz za pierwszym razem miała spalaną i pomogło ale kobita która to robiła już nie żyje. Proszę o kontakt kto to robi pow. namysłowski
ostatnio mnie dokucza roża, przypomniałem że starze babki spalały rożę i po takim zabiegu mijały problemy. Teraz szukam kogoś w okolicy kto by mi moją rożę spalił. A to co wciskają kaścielne katabasy to zwykła zawiść bo oni nie sa w stanie sami tego zrobić i stąd tumania maluczkich naukami o grzechu. Taka znana w całej Polsce znachorka mieszka w miejscowości Orla koło Bielska Podlaskiego
ostatnio mnie dokucza roża, przypomniałem że starze babki spalały rożę i po takim zabiegu mijały problemy. Teraz szukam kogoś w okolicy kto by mi moją rożę spalił. A to co wciskają kaścielne katabasy to zwykła zawiść bo oni nie sa w stanie sami tego zrobić i stąd tumania maluczkich naukami o grzechu. Taka znana w całej Polsce znachorka mieszka w miejscowości Orla koło Bielska Podlaskiego
Bardzo proszę o kontakt mam problem choroby róży u mojego męża, chciałabym skorzystać z możliwości usunięcia na zawsze tej choroby , a wiem że przez spalenie jest to możliwe.
wlasnie jestem w trakcie choroby i moge powiedziec ze lezalam plackiem w szpitalu 8 dni kroplowka i penicylina dozylnie sr.p.bolowe oraz oklady.po wyjsciu ze szpitala od razu wstapilam do pani celem spalenia rozy,1 dzien przed zachodem slonca 2 dz.przed wzejsciem slonca a 3 tez przed zachodem ,spala sie ja na czerwomym materiale z pakul lnianych ktore po zapaleniu strzelaja do gory . przez 8 kolejnych dni bralam penicyline i sr,p,bolowe i jak najmniej chodzenia jestem jeszcze oslabiona ale szczesliwa choroba zaczela sie cofac stosuje jeszcze krem argosulfan i lesane francowke do nacierania mysle ze bedzie ok
nie dodalam ze nie nalezy moczyc woda chorego miejsca kapiel b.ostroznie raczej nikogo nie zarazilam a mialam kontakt z niemowlakiem bo nie mialam pojecia ze to jest to chorobsko
Mam poraz pierwszy styczność z tą chorobą, jestem cukrzykiem insulinozależnym.Czy jest ona niebezpieczna dla członków rodziny i jak jest z zarażeniem kogoś.
Rozmawiałem z księdzem egzorcystą na temat spalania kulek
lnianych pakuł w celu zwalczenia róży - ks. egzorcysta odrzekł, że to
magia ludowa w czystej postaci, rzecz groźna i szkodliwa, choć z
pozoru błaha i niegroźna.Zadzwońcie do lokalnych księży egzorcystów
w waszych diecezjach lub opiszcie cały ten proces księdzu
Posackiemu Aleksandrowi - znajdziecie na pewno na niego namiar w
internecie. pozdrawiam.